Zapraszam do obejrzenia dwóch galerii.
Serpentine National Park
Tama pod Perth
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kangury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kangury. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 października 2011
sobota, 30 lipca 2011
Heirisson Island i szukanie kangurów część 3.
wtorek, 31 maja 2011
Małe info + Scarborough Dog Beach
Witam,
Dzisiaj krótka relacja z tego, co się działo ostatnio, plus galeria. A więc:
- jestem członkiem Królestw Karka o nazwie "Jetts" - www.jetts.com.au
- w pracy ok.. Nie będę pisał szczegółów, bo moim zdaniem, ten blog nie jest dobrym miejscem. Ogólnie jest dobrze:) Miła odskocznia od Polskich realiów, ale zobaczymy jak będzie dalej...
- nadal nie udało mi się kupić rower:/
- w piątek udało mi się spotkać ze znajomym i wyskoczyć na "pokerowy wieczorek". Miałem też dzięki temu szansę poznać nowy rodaków w Perth. Niestety, wszystko przegrałem;) Ale zabawa była dobra:>
- w sobotę po południu byłem na comiesięcznym Pol-Party, czyli Ci co czytają bloga wiedzą na czym;) Tym razem spotkaliśmy się w Victoria Gardens (bardzo urocze miejsce). I tym razem zamiast burgerów, były szaszłyki z kangura :D Informacja dla tych co będą mieli z nim do czynienia - krótko piec. Jak za długo się będzie to padlinka robi się sucha. Ale i tak smakowało:) Szczególnie z Cider'kiem :D Ogólnie spotkanie jak najbardziej "in plus", 6/6, bueno :D Tutaj kilka zdjęć:
- w niedzielę była wizyta w Harbour Town (lokalny Outlet) i na Scarborough Dog Beach. Ja sama nazwa mówi, plaży dla psów:) W Perth jest takich 5. Na takiej plaży pieski mogą sobie spokojnie biegać, pływać, sikać, ogólnie - plażować;) Ale nie sama plaża była ciekawa, lecz kite surferzy, którzy na niej byli. Powiedziałem sobie, że na wiosnę muszę tego spróbować i zapiać się na jakieś szkolenie. Nie ma lipy! Sierpień-wrzesień zaczynam nauki:> Trzeba szukać jakiegoś substytutu dla nart;) Przy okazji wizyty na plaży miałem zamiar pokąpać się w oceanie, ale niestety wiał zimny wiatr i nic z tego nie wyszło. Tutaj link do galerii ze zdjęciami: 20110529-SCARBOROUGH DOG BEACH-PERTH .
I to by było na tyle. Nie muszę chyba dodawać, bo już chyba wszyscy wiedzą kto jest aktualnym wiceMISTRZEM POLSKI w piłce nożnej. Napiszę tylko HEJ ŚLĄSK!
Pozdrawiam!
Dzisiaj krótka relacja z tego, co się działo ostatnio, plus galeria. A więc:
- jestem członkiem Królestw Karka o nazwie "Jetts" - www.jetts.com.au
- w pracy ok.. Nie będę pisał szczegółów, bo moim zdaniem, ten blog nie jest dobrym miejscem. Ogólnie jest dobrze:) Miła odskocznia od Polskich realiów, ale zobaczymy jak będzie dalej...
- nadal nie udało mi się kupić rower:/
- w piątek udało mi się spotkać ze znajomym i wyskoczyć na "pokerowy wieczorek". Miałem też dzięki temu szansę poznać nowy rodaków w Perth. Niestety, wszystko przegrałem;) Ale zabawa była dobra:>
- w sobotę po południu byłem na comiesięcznym Pol-Party, czyli Ci co czytają bloga wiedzą na czym;) Tym razem spotkaliśmy się w Victoria Gardens (bardzo urocze miejsce). I tym razem zamiast burgerów, były szaszłyki z kangura :D Informacja dla tych co będą mieli z nim do czynienia - krótko piec. Jak za długo się będzie to padlinka robi się sucha. Ale i tak smakowało:) Szczególnie z Cider'kiem :D Ogólnie spotkanie jak najbardziej "in plus", 6/6, bueno :D Tutaj kilka zdjęć:
- w niedzielę była wizyta w Harbour Town (lokalny Outlet) i na Scarborough Dog Beach. Ja sama nazwa mówi, plaży dla psów:) W Perth jest takich 5. Na takiej plaży pieski mogą sobie spokojnie biegać, pływać, sikać, ogólnie - plażować;) Ale nie sama plaża była ciekawa, lecz kite surferzy, którzy na niej byli. Powiedziałem sobie, że na wiosnę muszę tego spróbować i zapiać się na jakieś szkolenie. Nie ma lipy! Sierpień-wrzesień zaczynam nauki:> Trzeba szukać jakiegoś substytutu dla nart;) Przy okazji wizyty na plaży miałem zamiar pokąpać się w oceanie, ale niestety wiał zimny wiatr i nic z tego nie wyszło. Tutaj link do galerii ze zdjęciami: 20110529-SCARBOROUGH DOG BEACH-PERTH .
I to by było na tyle. Nie muszę chyba dodawać, bo już chyba wszyscy wiedzą kto jest aktualnym wiceMISTRZEM POLSKI w piłce nożnej. Napiszę tylko HEJ ŚLĄSK!
Pozdrawiam!
Etykiety:
kangury,
poker,
Pol-Party,
Scarborough Dog Beach,
silownia,
Slask. WKS
wtorek, 10 maja 2011
Heirisson Island i szukanie kangurów część 2.
Witam!
Krótko mówiąc: veni, vidi, vici! Drugi wypad na wyspę i upragniony sukces! Kangury z Heirisson Island odnalezione:) Dokładnie 3. Wprawdzie nie było tak łatwo, bo przy pierwszym kółku wokół wyspy nie udało mi się ich wypatrzyć, ale druga próba okazała się owocna. Wszystko ze względu na kolor sierści kangurów, która pozwala im idealnie zlać się z buszem. Szczęście też mi sprzyjało gdyż torbacze akurat szukały czegoś do szamania. Podobnie jak te z Caversham nie przejawiały zbyt wielkiej aktywności. Jak tylko wyszły na drogę, zaraz szukały miejsca gdzie się położyć:) Heh. Taki już ich urok;) Zapraszam do zapoznania się z trofeami z foto polowania na kangury z Heirisson Island:D
GALERIA: 20110506-HEIRISSON ISLAND-PERTH
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania!
sobota, 7 maja 2011
Caversham Wildlife Park
Witam!
Po całych dniach spędzonych na przeglądaniu ofert pracy i odpowiadaniu na nie, przyszedł czas by gdzieś wyskoczyć i się na chwilę oderwać od tego. Po tym jak nie udało mi się ostatnio wypatrzyć kangury na Heirisson Island, Allan zaproponował wypad w miejsce, gdzie z całą pewnością mnie to nie ominie. Miła na myśli tytułowy Caversham Wildlife Park.
W czwartek (05.05.2011) po śniadaniu zebraliśmy się i w drogę! Podróż trwała jakieś 30-40 min. Caversham znajduje się jakieś 25km od Hampton Street w rejonie nowo powstałych dzielnic Perth. Wszędzie same parterowe domki jednorodzinne o powierzchni, myślę, 200 - 300m2. Ale o australijskiej "gospodarności" powierzchnią pod zabudowę będzie innym razem. A więc jesteśmy na miejscu. Sam park znajduje się w rejonie w bezpośrednim sąsiedztwie innych atrakcji turystycznych takich jak muzeum traktorów i muzeum motoryzacji. Całość otoczona przez busz.
Kolejek do kas niema , ale też nie jest to weekend. Wejściówka do parku kosztuje 22$. Jak w tego typu miejscach, można się zaopatrzyć również w wszelkiego rodzaju suweniry, takie jak bumerangi, pluszaki, podróbki dolarów australijskich itp.. Ale nie to nas interesuje;)
W parku można zobaczyć zwierzęta i rośliny, które występują w Australii. O bambusów począwszy, przez ptaki, gady i płazy, na ssakach kończąc. Szczególnie dużo jest ptaków. Lotów i nielotów. Papugi, gołębie, kurczaki, kaczki, żurawie... Dużo! Dużo! Część w klatkach (które w większości są sporych rozmiarów), część na wolnej przestrzeni. Podobnie jest z innymi zwierzakami. Te o których obecność w parku właściciele są spokojni, brykają sobie swobodnie, bez żadnych ograniczeń (prócz płotu, który ogranicza ich wybieg). Miło było zobaczyć wszystkie te kangury, wombaty, koale, walabie, wielbłądy, kozy, owce... Mnóstwo ich było! Część z nich znajdziecie w galerii z wizyty w parku: 20110505-CAVERSHAM WILDLIFE PARK
Tam też znajdziecie opisy pod częścią ze zdjęć - w ten sposób łatwiej jest pisać o tym co się widziało:)
Na zwiedzających, prócz samych zwierząt, czekają jeszcze inne atrakcje, takie jak show o pracy na farmie, czy spotkanie z wombatem i jego "znajomymi". Każde z nich odbywa się o stałej godzinie, 3 razy dziennie. Mi szczególnie spodobało się to o pracy na farmie, gdzie przybliżono pracę psów zaganiających owce, samych owczarzy oraz osób odpowiedzialnych za golenie owiec. Podczas show można było spróbować strzelić z bicza, czy wydoić krowę. Dzieciaki miały ogromną radochę;)
Tylko w jeden sposób mogę podsumować wizytę w Caversham Wildlife Park - niezapomniane przeżycie! Na długo, długo w mojej pamięci zostanie spotkanie z kangurami:) Myślę, że jeszcze nie raz tam wrócę:)
GALERIA:20110505-CAVERSHAM WILDLIFE PARK
Lokalizacja:
Whiteman Australia Zachodnia 6068, Australia
piątek, 6 maja 2011
Heirisson Island i szukanie kangurów
Hello!
Zanim będzie o kangurach, przedstawię ich genezę. A mianowicie, jeżeli ktoś prosił mnie o jakiś prezent przed wylotem, to w 70% przypadków był to kangur, w 20% koala i w 10% Azjatka;) Dużo czasu nie tracąc, wziąłem się za zapoznanie z pierwszym z życzeń (na koala i Azjatki przyjdzie jeszcze czas ;)). Współlokator podpowiedział mi, że kangury najszybciej można zobaczyć na pobliskiej wyspie Heirisson. Znajduje się ona jakieś 10 minut jazdy rowerem od Hampton St., pomiędzy dwoma mostami na Swan River. A więc w drogę!
Plecak, aparat, mp3, kask, czapka, Oaklay'e, rower i jedziemy z koksem. Po drodze szybka wizyta w supermarkecie po prowiant i napój i już po chwili jestem na Heirisson Island. Jadąc w kierunku City, zjeżdżam na część wyspy znajdującą się po lewej stronie, gdyż to właśnie gdzieś tutaj skaczą kangury. Mimo bliskiej obecności słodkiej wody, wyspa jest bardzo wysuszona, a rośliny są średnio zielone. Przestrzeń, na której znajdują się kangury, otoczona jest jest płotem by zwierzaki za szybko nie uciekły. Przekraczam jego granice i zaczynam moje poszukiwania. Właśnie poszukiwania. Bo niestety kangury mają to do Siebie, że bardzo ciężko je zobaczyć na tle wysuszonej, wysokiej trawy i drzew. Do tego jak to one, bardzo leniwe, większość dnia lubią spędzić w pozycji leżącej, mając takich jak ja gdzieś tam gdzie kończy się tułów, a zaczyna się ogon;) No i tak sobie jeżdżę po tej wyspie... Raz... Drugi... Rozglądam się i rozglądam i żaden jakoś mi się w oczy nie rzuca:/ Spocony, zmęczony dochodzę do wniosku, że albo zostały przeniesione, albo się spakowały i popłynęły szukać ziomków. Niestety. Nie udało mi się znaleźć ni jednego kangura. Ale powiedziałem sobie, że tak łatwo się nie poddam i jeszcze tam wrócę by je odnaleźć! Tym razem odpuściłem. Ja : Kangury na Heirisson Island - 0:1.
Ale ogólnie wyjazd muszę uznać, że udany. Kąpiel słoneczna, wysiłek fizyczny i okazja zobaczenia czegoś nowego. A do tego szansa na to by odpocząć od komputera:)
Zdjęcia z wypadu znajdziecie w galerii -> 20110503-HEIRISSON ISLAND-PERTH
Pozdrawiam!
PS. Trzymajcie kciuki by następnym razem udało mi się spotkać z kangurami z Heirisson Island;)
Etykiety:
Heirisson Island,
kangury,
Perth,
rower
Subskrybuj:
Posty (Atom)



