Podobno dawno nie było nowego posta. Podobno nowe będą w weekend. Ktoś mi powiedział, że mają być o Perth MPK, Belmont, może Fremantle i innych pierdołach. Ale nic nie jest pewne. Podobno też wszystko jest git, pojawia się czasami zmęczenie i poszukiwany jest rower. Jedno jest pewne. Jutro jest długo wyczekiwany piątek,, a tak wygląda Perth, gdy słońce już zajdzie
Gdzieś w planach jest wizyta w królestwie karka, siakimś markecie i na plaży. A w takim razie może i ocean uda się odwiedzić. Plany, plany...
Pozdrawiam!
PS. Jacques! Zadowolony?;)
